Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2011, Wrzesień1 - 0
- 2011, Maj2 - 0
- 2010, Czerwiec5 - 2
- 2010, Kwiecień2 - 5
- 2009, Sierpień1 - 5
- 2009, Czerwiec1 - 2
- 2009, Maj2 - 4
Dane wyjazdu:
16.66 km
6.00 km teren
01:18 h
12.81 km/h:
Maks. pr.:25.50 km/h
Temperatura:25.0
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 325 kcal
Rower:Unibike Pamir
Wielkie niedzielne keszowanie, z którego niewiele wyszło... :)
Niedziela, 18 września 2011 · dodano: 19.09.2011 | Komentarze 0
Jak w tytule. Wsiedliśmy na rowery z zamiarem bobrowania Lasu Kabackiego, ale kłody pod nogi same się pchały...By wygodniej było szukać keszy chciałam zamontować na swoim rowerze uchwyt do mojego telefonu i tak odpalić mapnik. Niestety w trakcie montażu chińskie badziewie pękło w 2 miejscach - reanimujemy go, ale na te trasę ustrojstwo się już nie załapało...
Z planów wyszła raptem jedna skrzynka, a raczej jeden wirtual. Resztę odłożyliśmy na inny dzień, pewnie chłodniejszy, bo ja dostaję gorączki, jak się koło mnie komary zaczynają kręcić. I tak zostałam pogryziona, ale trudno - następnym razem inaczej z nimi zatańczę...

Centrum Operacji Sił Powietrznych© Banny
Kategoria: turystycznie, we dwoje
